“Szukam copywritera”, czyli kogo?

“Szukam copywritera”, czyli kogo?

 

A tak właściwie to czym zajmują się ci copywriterzy, copyrighterzy czy jak im tam? Bo te dziwacznie i obco brzmiące nazwy wyglądają jak skrzyżowanie ludzkiej kopiarki z pisarzem albo specem od praw autorskich i to naprawdę wywołuje niezłe z(a)mieszanie. Pora więc rozwiązać tę zagadkę i udzielić odpowiedzi na nurtujące wszystkich pytanie, kim właściwie jest copywriter.

Copywriter, czyli kto?

Sami o sobie mówią, że są magikami, że czarują słowem, że zlepiają litery w zdania, jakich nikt inny by nie wymyślił, że za pomocą słów sprzedają, dają radość, kreują rzeczywistość, znajdują rozwiązania i spełniają marzenia. To właśnie copywriterom zawdzięczamy nazwy ulubionych firm, chwytliwe hasła reklamowe dolatujące do naszych uszu, teksty z ulotek czy powiedzonka z ekranu, które przenikają do naszej codzienności. To oni przekonują, co powinniśmy kupić, co absolutnie musimy posiadać, co wypada znać. To oni odpowiadają na potrzeby klientów, oni zdzierają z firm bure szatki i przerabiają je na barwne stroje, by wyglądały dla nas jak najlepiej, oni prowadzą innych za ręce i pokazują, ile można zdziałać, jeśli tylko umie się operować słowem.

Dobry copywriter pokaże błędy i wskaże rozwiązania. Ubierze w słowa to, co chciałbyś wyrazić, a jeszcze bardziej – co chciałby usłyszeć Twój klient. Podzieli się doświadczeniem, wskaże najlepsze rozwiązania, zamieni Twoją stronę firmową w marketingowe dzieło sztuki, wymyśli dla Ciebie hasło, które ludzie na mieście będą przekazywać sobie z ust do ust, zapełni ulotki i broszury słowami, które będą miały moc. Dobry copywriter przygotuje dla Ciebie przemówienie, które powali Twoich słuchaczy na kolana, wydobędzie na wierzch atuty Twojej oferty i Twojej osoby, sprawi, że będzie się o Twojej firmie mówiło. Uczyni wszystko, by Twoja marka była tą najbardziej pożądaną. Albo chociaż zrobi porządek z Twoją stroną www, by nareszcie ściągnęła do Ciebie kogoś więcej niż tylko boty i by zatrzymywała uwagę na dłużej.

Dobry copywriter nie napisze pracy magisterskiej za Twojego syna, ale za to na sto różnych sposobów opisze Twoje kubki, sznurówki, dachówki czy guziki. Nie wystąpi w Twoim imieniu podczas ważnego wystąpienia, ale za to napisze dla Ciebie takie przemówienie, które sprawi, że publiczność przysiądzie z wrażenia.

Nie musisz już bać się tego, że nie wiesz, jak dobrze zaprezentować swoją ofertę, że nie masz pomysłu, co powiedzieć w weselnych podziękowaniach dla rodziców albo jak w różnorodny sposób zaprezentować w sklepie internetowym sto podobnych do siebie produktów. Po to właśnie ludzkość wymyśliła copywriterów, by robili to wszystko za Ciebie.

Czym się zajmuję jako copywriter?

Stuk-stuk, stuk-stuk. Słyszysz? To moje klawisze właśnie tworzą słowa, zdania, akapity, teksty. Dziś tworzę, a jutro ktoś umieści moje teksty na ulotkach i plakatach reklamowych, na okładkach książek, na firmowych gadżetach, w mailingach, na blogach, w prasie – gdziekolwiek, gdzie potrzebne jest słowo.

A słowo potrafi zdziałać bardzo dużo.

I choć niektórzy mówią, że to wszystko to magia, to ja przede wszystkim czuję się jak naładowany herbacianą energią rzemieślnik, który przysiada do klawiatury i daje się porwać temu, co tworzy. Pisaniem tekstów na zlecenie zajmuję się od piętnastu lat, a to stanowi dokładnie połowę mojego życia. Pół życia w klawiszach. Pół życia z czarowaniem słowami. I pomyśleć, że już w przedszkolu wiedziałam, że będę to robić, nawet jeśli wówczas nie miałam pojęcia, że ludzie będą mnie brać za skrzyżowanie ludzkiej kopiarki z pisarzem.

Nie mam pojęcia, kiedy pierwszy raz usłyszałam słowo “copywriter”, ale jestem nim i absolutnie kocham tę robotę!
 

Przeczytaj również

Jeżeli interesują Cię inne aspekty pracy copywritera, przeczytaj o tym, jak tworzę foldery reklamowe dla firm – Moja praca #1: foldery reklamowe (copywriting + projektowanie). Zajrzyj także do zakładki copywriting, jeśli chcesz zapoznać się z moją ofertą pisania tekstów na zlecenie.

12 responses to ““Szukam copywritera”, czyli kogo?”

  1. Karolina pisze:

    Dobrze napisane. Też czasem bawię się w copy, jednak wciąż podziwiam innych mistrzów słowa – do nich mi daleko

  2. Beata Herbata pisze:

    “herbaciana energia” to coś o mnie 😉 akurat lubię pisać od podstawówki więc przez przypadek pasuje 😉 ciekawy tekst, fajnie wyjaśniający to zajęcie 🙂

    • Klaudyna Maciąg pisze:

      Dziękuję 🙂 I przybijam wirtualną piątkę! Stereotypowy copy wypija codziennie hektolitry kawy, więc jesteśmy w opozycji 😀

  3. Patrycja Czubak pisze:

    Szacunek dla Ciebie za Twoje doświadczenie. 🙂

  4. Globfoterka pisze:

    To, co najbardziej wyróżnia copywriterów to wg mnie ponadprzeciętna kreatywność i wyobraźnia. Jasne, warsztat trzeba sobie wyrobić, chociażby czytając i produkując własne teksty. Ale pomysłowość jest tutaj kluczowym towarem.

    • Klaudyna Maciąg pisze:

      Jasna sprawa. Obcuję z wieloma grupami społecznymi czy zawodowymi i to właśnie znajomi z copy-świata najbardziej imponują kreatywnością 🙂

  5. Kaśka S. pisze:

    Fajnie, tylko wygląda to tak, jakby każdy Copywriter był niczym Dionizos bądź Apollo, bogiem w swoim fachu, a tak nie do końca bywa… 🙂

  6. Klaudyna, skrzyzowanie ludzkiej kopiarki z pisarzem – usmialam sie. Ja Ci powiem, ze jestes szczesciara, bo od dziecka czulas w sobie swoje powolanie i je realizujesz. Znalazlas swoja droge i robisz to swietnie. Podziwiam i troszeczke zazdroszcze, bo ja wciaz tej mojej drogi szukam…. Ale to tez sposob na odkrywanie ciekawych rzeczy w zyciu. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Klaudyna Maciąg pisze:

      Beato, dziękuję Ci bardzo za ten budujący i bardzo miły komentarz! Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale rzeczywiście od dziecka miałam pomysł na siebie, ale brało się to przede wszystkim z tego, że ja naprawdę kochałam pisać. Pierwszą obszerną powieść spłodziłam mając 7 lat, a w czwartej klasie zadanie domowe “Napisz, co działo się z bohaterami po zakończeniu książki” wykonałam tak, że zapisałam cały gruby zeszyt, który polonistka zostawiła sobie na pamiątkę 🙂 W ten sposób mogę mówić, że mam na swoim koncie napisanie drugiego tomu “Tego obcego”.

      Z tego, co widzę, to Tobie pisanie też idzie bardzo dobrze. Do tego potrafisz trafić do ludzi i dzielić się wiedzą. To niezwykle cenna umiejętność, którą warto rozwijać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.