Praca dla mamy – jak łączyć pracę na własny rachunek z macierzyństwem

Praca dla mamy – jak łączyć pracę na własny rachunek z macierzyństwem

Praca dla mamy – akcja Leny Murawskiej

Jednym z ciekawszych wyzwań, w jakim wzięłam udział w ostatnich miesiącach, było dołączenie do akcji Praca dla mamy. Jak pracować i opiekować się dzieckiem? Jej inicjatorka tak opisuje swój pomysł:

“Praca dla mamy” to cykl wpisów roku 2017, których autorkami są mamy freelancerki. To kobiety myślące o swoim rozwoju zawodowym, ale jednocześnie mające na uwadze zapewnienie swoim dzieciom opieki i godnych warunków do życia.

W akcji udział wzięło kilkadziesiąt kobiet. Różni je wiele – od zainteresowań i talentów po wiek i wagę. Łączy jedno – to, że w obliczu macierzyństwa nie zrezygnowały z samorozwoju i postanowiły zacząć działać na własny rachunek. Na stronie Praca dla mamy spotkacie przedstawicielki różnych zawodów – florystkę, wizażystkę, konsultantkę ślubną, wirtualną asystentkę. Poznacie tam kobiety, które zajmują się rękodziełem, otworzyły sklepy czy świadczą usługi przez internet. Znajdziecie tam również i mnie.

Dlaczego zostałam freelancerem?

Bo nigdy nie chciałam pracować na cudzy rachunek.

Bycie freelancerem wiąże się dla mnie z wykonywaniem pracy na własnych zasadach – z domu albo z dowolnego miejsca na świecie, gdzie nikt nie stoi nad głową i nie rozlicza z przepracowanych minut. Z jednej strony jest to układ idealny – człowiek odczuwa wolność i sam jest sobie panem, z drugiej jednak wymaga niesamowitej samodyscypliny i umiejętności zarządzania sobą w czasie.

Gdybym miała wskazać podstawową różnicę między byciem freelancerem a pracownikiem etatowym, to jest to przede wszystkim sposób postrzegania nas przez otoczenie. Dla młodych ludzi freelancer to ktoś, kto złapał „Pana Boga za nogi” i nie musi nic robić, dla starszych pokoleń – ktoś, kto ciągle nie umie sobie znaleźć „prawdziwej pracy”. Oczywiście to tylko generalizowanie, z pewnością nie każdy freelancer spotyka się z takim odbiorem, ale niestety, wielu ludzi wciąż właśnie tak postrzega pracę, która nie jest wykonywana w siedzibie cudzej firmy od ósmej do szesnastej.

Praca dla mamy – moja historia

Z opublikowanego w ramach akcji Praca dla mamy wpisu Gdy pracujesz przy dziecku i z literkami, to…? dowiecie się m.in. tego, jak zaczęła się moja przygoda z freelancingiem i jak łączę pracę z wychowaniem córki. Opowiadam tam o tym, jak ważne jest dla mnie wsparcie męża i dlaczego zdecydowałam się łączyć kilka aktywności – blogowanie, social media marketing, copywriting oraz korektę i redakcję tekstów. Ujawniam także ile na takich działaniach można zarobić.

Jeżeli chcecie poznać bliżej zarówno mnie, jak i inne mamy działające na własny rachunek, zajrzyjcie na stronę mama-m.pl. Jeżeli szukacie pomysłu na siebie – znajdziecie tam kopalnię inspiracji. Jeżeli potrzebujecie motywacyjnego kopniaka – tam go otrzymacie. Jeżeli chcecie przekonać się, czy da się łączyć pracę z wychowaniem dziecka – tam znajdziecie na to dowody.

Zapraszam!

 

Przeczytaj również

Na moim blogu kreatywa.net znajdziesz wpis zatytułowany BlogerMama na freelansie: “Dlaczego nie masz normalnej roboty?”, czyli o tym, jak otoczenie postrzega pracę freelancerów. Opowiadam w nim m.in. o tym, jak wygląda rzeczywistość matki pracującej w domu i odpowiadam na nurtujące wszystkich pytania: “A tak normalnie, to czym się zajmujesz?” oraz “Dlaczego nie masz normalnej roboty?”. Zachęcam do lektury – w ramach rozszerzenia tematu “praca dla mamy”.

16 responses to “Praca dla mamy – jak łączyć pracę na własny rachunek z macierzyństwem”

  1. Magda napisał(a):

    Uwielbiam takie historie, po prostu ogrom inspiracji 🙂

  2. Pani Mama Grzybek napisał(a):

    A mama z brzuchem (jeszcze trochę ponad miesiąc) i maluchem (11 miesięcy) da radę pracować na własny rachunek? 🙂

  3. Dojrzewam do pracy jako freelancer. Uwielbiam czytać historie innych matek, bo po pierwsze udowadniają, że “się da”, a po drugie warto uczyć się od nich organizacji czasu – u mnie na razie różnie z tym bywa 😉

    • Klaudyna Maciąg napisał(a):

      Jeżeli masz takie plany, to polecam przejść do ich realizacji. Mam nadzieję, że inspirujące historie kobiet, które pokazują, że naprawdę wszystko jest możliwe, rzeczywiście zachęcą do działania osoby takie jak Ty, które chciałyby, ale jeszcze się wahają 🙂

  4. Małgorzata Ostrowska napisał(a):

    Jak dla mnie Lena jest cudowną osobą, uwielbiam ją.Cieszę się, że coraz więcej mam decyduje się pracować na własny rachunek.

    • Klaudyna Maciąg napisał(a):

      Ja tak samo! Kurczę, jeszcze nie tak dawno temu kobiety były spychane do roli kur domowych i tam tkwiły. Teraz coraz częściej słyszy się o babkach, które odnoszą realne sukcesy, zarabiają tyle co mężczyźni i rozwijają się bez kompleksów. Dla mnie to szalenie budujące i inspirujące – właśnie do czegoś takiego chciałabym dążyć.

  5. paulina napisał(a):

    a praca przy blogu się liczy? na inną nie starcza mi czasu

  6. Katarzyna Płuska napisał(a):

    Klaudyna dziękuję za przekierowanie mnie na taką świetna stronę! Coś dla mnie 🙂 U Ciebie zawsze coś dobrego 🙂

  7. Lena Murawska napisał(a):

    Dziękuję i jednocześnie cieszę się, że mój cykl zainspirował Cię do pierwszego wpisu! Jako blog manager jestem wzruszona i gratuluje pierwszego kroku do sławy! Wszystkim osobom komentującym polecam lekturę tych wszystkich autorskich wpisów. Jeśli jesteś mamą, masz umowę zlecenie/dzieło, czy firmę w Polsce i pracujesz w branży, która nie jest tu wymieniona, zgłoś się! Zamykam cykl w listopadzie.

  8. Nieidealnaanna napisał(a):

    Mam taką samą historię i też łączę macierzyństwo z blogowaniem, social media i życiem na własny rachunek <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.